Jak się zmotywować

Jak się zmotywować

Czy kiedykolwiek czułeś przygnębienie? Przypomnij sobie jak zachowujesz się w chwilach przygnębienia. Co mówi Twoje ciało? Jaką postawę przyjmujesz gdy ogarniają Cię demotywujące myśli?

Człowiek postępuje w pewien bardzo jasny, klarowny sposób, gdy chodzi o podejmowanie działań. Mam dziś przyjemność przedstawić Tobie ten proces, dzięki czemu dowiesz się, jak w przyszłości kontrolować swoje działania, by dawały Ci jak najwięcej satysfakcji.

Na początek trochę dedukcji, zresztą – bardzo prostej. Nasze działania nie są zawieszone w powietrzu. Bardzo często praca, którą podejmujemy, kierunek na uczelni, na który się zapisujemy, czy wreszcie partner, z którym chcemy spędzić resztę życia to decyzje podejmowane na podstawie emocji. Po prostu odczuwamy chęć do wyboru jednej z opcji.

Nasze zachowanie, działanie determinowane jest przez emocje. Czy kiedykolwiek po wyjściu ze sklepu z zakupionym towarem pomyślałeś: „kurcze, do czego mi to właściwie?” Właśnie. Nasze emocje często biorą górę, przez co działamy w pewien określony, indywidualny sposób. To czy zostajemy w domu, gdy za oknem prószy śnieg, czy też które miejsce w autobusie zajmujemy najczęściej wynika z tego, jakie emocje nami kierują.

I ma to przełożenie na wszelkie poziomy naszych zachowań. Nieważne, czy bierzemy ślub, czy sprzątamy mieszkanie na wiosnę. Wszystkie te działania potrzebują podstawowego paliwa, jakim są emocje. Brak działania też może być wywołany przez odpowiednią emocję.

Jak już zapewne przeczytałeś w tytule tego artykułu, aby skończyć na działaniach, musimy najpierw pomyśleć. Na początku każdego życia, w głowie mamy jałowe, nieużytkowane pole, na którym dopiero decydujemy, czy zasiać pszenicę, wypasać tam owce, czy postawić dom. Cała ta przestrzeń powoli wypełnia się naszymi pomysłami. Przyznaj, niektóre z tych ogródków wyglądają imponująco, prawda?

To nasze poletko myśli jest naszym głównym zasobem, jeśli chodzi o wyrażanie emocji, a później podejmowanie działań. Żeby zrobić coś, musisz najpierw o tym pomyśleć. Za każdym razem, gdy idziesz na siłownię, do sklepu czy do przyjaciela, musiałeś mieć myśl, by dokonać takiego wyboru.

Jakie ma to zastosowanie do motywacji? Bardzo prozaiczne (proste). Za każdym razem, gdy się zniechęcasz do podjęcia wyzwania, najpierw o tym myślisz, przekuwasz to na emocje, a potem urzeczywistniasz to za pomocą zachowań i działań (lub poprzez brak działań). Tak samo jest z momentami, kiedy robisz coś wielkiego – gdy podejmujesz nową pracę, gdy idziesz na pierwszą randkę ze atrakcyjną osobą.

MYŚLI -> EMOCJE -> DZIAŁANIA

Prosty proces, prawda? Za każdym razem, gdy jesteś zmotywowany, gdy dokonujesz wspaniałych rzeczy proces realizacji takiego zadania jest dokładnie taki sam, jak w przypadku rezygnacji. Dlatego też, jeśli jesteś świadom tego, jak często jesteś zniechęcony, lub po prostu Ci się „nie chce”, w bardzo prosty sposób możesz odwrócić tę reakcję – na swoją korzyść.

Twój mózg nie odróżnia celów pozytywnych od negatywnych, dlatego porażki przychodzą nawet częściej niż zwycięstwa. Wszystko zależy od tego jakie emocje i działania powiążesz z zamierzonymi działaniami. I nie dziw się tym, którzy starają się zmienić swoje myślenie, na przykład poprzez ciągłe oglądanie kaset motywacyjnych – być może dzięki temu, lepiej oddziałują na swoje emocje.

Wszyscy dążymy do sukcesu, jednak zbyt często zastanawiamy się nad tym, jak bardzo będziemy lubić moment zwycięstwa, zamiast polubić sam proces. Za każdym razem, gdy chcesz schudnąć, być zdrowszym, rzucić palenie ten sam proces wchodzi w grę – od myśli, przez emocje do działań. Jeśli chcesz osiągnąć sukces, czas polubić sam proces.

Zastanawiałeś się kiedykolwiek, dlaczego sześć na dziesięć osób, które zrzucają wagę, wraca do poprzedniej? Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego tak wielu ludzi ponownie sięga po papierosa, nawet po dłuższej przerwie? Sukces jest tylko pewnym wyobrażeniem, do którego najpierw trzeba dojść.

Cały czas powtarzamy sobie różne słowa, w stylu: „to się nigdy nie skończy”, „dlaczego to trwa tak długo”, „ja już nie mogę więcej”. Ciągle narzekamy na to, iż satysfakcja z osiągniętych rezultatów to maleńkie światełko w tunelu, do które wciąż zdążamy i nie możemy trafić. Naucz się procesu, znajdź w nim pozytywne strony. Zamiast dążyć do niezidentyfikowanego stanu „zdrowia”, dąż do „bycia zdrowym”, zamiast mówić, że chcesz schudnąć, określ dokładnie potrzebne zasoby i kolejne kroki, wyznaczaj kolejne etapy, by w procesie ulepszania swojego życia być przez cały czas.

To nie sukces uczyni Cię bardziej zmotywowanym do czegokolwiek, ale proces. Dąż do tego, by sukces był samym procesem. Pokonuj codziennie przeciwności tak, jakby był to trening Twojej hardości i konsekwencji. Poznaj siebie i swoje cechy, które wymagają doszlifowania. Nikt nigdy nie był, nie jest i nie będzie doskonały, ale do doskonałości warto dążyć, jeśli tylko źle czujesz się w obecnej sytuacji.

Motywuj się sam, dostrzeż podobieństwo w procesie zniechęcenia i podejmowania działań. Nie możesz mieć super-motywacyjnych emocji, jeśli Twoje myśli mówią „to do niczego”. Każdy z nas myśli w określony sposób, ale właśnie dzięki temu to Ty najlepiej wiesz, kiedy Twój umysł napędza Cię do działań, a kiedy Cię od nich odwodzi.

Nie możesz znaleźć pracy? Bo nie złożyłeś podań.

Nie możesz znaleźć dziewczyny? Bo ciągle siedzisz w domu.

Nie możesz wygrać milionów? A wysyłasz kupony?

To tylko przykłady tego, jak często odpowiedzi na nasze problemy, na nasze zniechęcenie, są tuż przed naszymi oczyma. Narzekamy najczęściej na brak sukcesów, choć nie ruszyliśmy małym palcem u nogi, by cokolwiek zrobić w ich kierunku.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś szukać czegoś w mieszkaniu i dopiero po jakimś czasie zauważyć, że ten przedmiot był w najbardziej oczywistym (nie wtedy, gdy szukałeś) miejscu? A mogło być gorzej, to ktoś inny mógł wskazać palcem tuż przed Tobą, byś zawstydził się z powodu swojej nieporadności.

Bardzo często sukces jest na wyciągnięcie ręki, ale bombardując Twój umysł myślami typu „to się nie uda”, „to za dużo jak dla mnie”, „nie potrafię się tak zebrać w sobie”, po prostu zostajesz w miejscu. To nie inni ludzie, nie gospodarka, nie pani ze sklepu ani premier decydują o tym, czy osiągniesz zamierzony sukces, ale TY.

Rada na przyszłość: jeśli chcesz rezultatów, domagaj się od siebie myślenia. Powtarzaj sobie codziennie cel, który sobie wyznaczasz. Nieważne, czy chodzi o sumę pieniędzy, liczbę klientów czy oceny w szkole. To Twój cel i tylko Ty możesz nauczyć swój mózg, najwspanialszą maszynę na świecie, interpretować ten cel we właściwy sposób.